| Opinia w sprawie zadłużenia zagranicznego |
|
|
Andrzej Gwiazda, fragment książki "Poza Układem", pierwodruk: miesięcznik “Poza Układem” 8/1989. Tekst został przekazany uczestnikom międzynarodowej konferencji w Limie w dniu 22 września 1989 r. Strategia rozwoju, oparta na zagranicznych kredytach zamiast rozwoju gospodarczego, rozwoju demokracji, wzrostu stopy życiowej mieszkańców i równouprawnienia ekonomicznego w handlu międzynarodowym, doprowadziła do ekonomicznego uzależnienia, pauperyzacji mieszkańców, utrwalenia rządów autorytarnych i regresu miejscowego rolnictwa, przemysłu i rzemiosła, zmuszonych do produkcji nie na potrzeby kraju, lecz na eksport spłacający procenty od pożyczonych kapitałów. Sytuacja krajów zadłużonych wymaga natychmiastowych rozwiązań. Lecz odmowa realizacji zobowiązań wynikających z umowy handlowej, nie jest rozwiązaniem. Poszanowanie i wywiązywanie się z dobrowolnie zawartych umów jest zdobyczą cywilizacji i jedną z głównych sił napędowych rozwoju XX wieku. Sytuację zadłużonych rządów należy rozpatrywać przy uznaniu pełnej odpowiedzialności stron zawierających umowę o udzieleniu pożyczki. W pierwszym rzędzie należy określić, kto jest stroną zawartej umowy. Polska jest jednym z najbardziej zadłużonych krajów. Rządy komunistów wprowadzone zostały przy użyciu krwawych represji, tortur, prześladowań i utrzymywane są przez rozbudowany system policyjno-represyjny. Społeczeństwo polskie od 40 lat pozbawione jest wpływu na decyzje podejmowane przez administrację partii komunistycznej. Nie pytano nas, ani nawet nie poinformowano, że administracja ta przekazuje na rzecz światowego systemu komunistycznego towary o wartości 12 miliardów dolarów (według innych szacunków, 50 miliardów). Nie pytano nas o zdanie, zaciągając kolejne pożyczki w bankach zachodnich. Nie informowano nas o sposobie wykorzystania pożyczonych kapitałów. Ścisła cenzura nie pozwoliła nam nawet wypowiedzieć się w tych sprawach. Partia komunistyczna, rządząca od 40 lat Polską, nigdy nie uzyskała społecznego mandatu, pozwalającego jej występować w roli prawnego reprezentanta narodu. “Rząd” utworzony przez tę partię mógł zawierać umowy wyłącznie w imieniu członków partii komunistycznej. Społeczeństwo polskie nie przyjęło ani bezpośrednio, ani pośrednio żadnych zobowiązań. Fakt ten jest znany. Znany też był organizacjom i bankom udzielającym pożyczek. Nieodosobniony był pogląd z wywiadu udzielonego amerykańskiej gazecie, w którym manager finansjery mówił w latach 70-tych: “Pożyczki dla komunistów są dobrą i pewną inwestycją, gdyż system komunistyczny jest zdolny do nieograniczonego obniżania stopy życiowej swych poddanych, a więc zawsze jest wypłacalny”. W analogicznej sytuacji są nie tylko społeczeństwa innych krajów bloku komunistycznego, ale i inne rządzone przez dyktatury, wszystkie kraje w systemie niedemokratycznym, w których społeczeństwo nie miało wpływu na decyzje o zaciąganiu pożyczek i sposobie ich zużytkowania. W tych krajach społeczeństwo nie jest stroną umowy i nie może być obciążone jej skutkami. Żądanie, by społeczeństwa przyjęły na siebie zobowiązania niechcianej i nieakceptowanej, uzurpatorskiej władzy jest absurdem logicznym i absurdem prawnym. Jest takim absurdem, jak żądanie, by mieszkańcy Chicago przyjęli na siebie zobowiązania któregoś z chicagowskich gangów. Wśród krajów zadłużonych są też kraje, które w chwili zaciągania pożyczek pozostawały jeszcze w sferze struktury i mentalności kolonialnej. Społeczeństwa tych krajów, pozbawione nawet elementarnej oświaty, pozbawione rodzimej warstwy ludzi wykształconych, nie mogły mieć rozeznania w skomplikowanej ekonomii światowej. Rządy tych krajów jeszcze nie znały nawet zasobów bogactw naturalnych ani możliwości gospodarczych swych krajów. Umowy zawierane w tej sytuacji, w świetle prawa krajów cywilizowanych są nieważne. Obecnie trudno jest wskazać winnych. Winni są ekonomiści lansujący błędną strategię, winne są rządy państw biorących i dających pożyczki. Winni są intelektualiści i organizacje międzynarodowe, które nie ostrzegły w porę o grożącym niebezpieczeństwie. Lecz przede wszystkim winna jest ONZ. Organizacja dysponująca wyspecjalizowanymi agendami, kadrą fachowców i funduszami pozwalającymi ocenić sytuację. Organizacja, której celem istnienia jest zapobieganie między innymi takim sytuacjom, w jakich znalazły się zadłużone rządy. Winne są też banki i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Banki lansują zasadę: “W interesach nie ma sentymentów”. Proponuję przyjąć tę zasadę bankierów jako drugą zasadę przy rozpatrywaniu sytuacji zadłużonych rządów. W interesach nie ma sentymentów. W myśl tej zasady, bankier, który inwestuje kapitały w przedsięwzięcie nieopłacalne – traci swój kapitał i przestaje być bankierem. Obecnie banki i MFW żądają, by społeczeństwa, które nie są stroną zawierającą umowę o pożyczkach, przyjęły na siebie zobowiązania wynikające z tych umów. Żądają zmniejszenia wydatków na oświatę, ochronę medyczną, rozwój kultury i opiekę socjalną. Żądania te są pozbawione jakichkolwiek podstaw prawnych. Opierać się mogą jedynie na sentymencie do bankierów. Lecz w interesach nie ma sentymentów. Za błędy popełnione przez banki, muszą banki zapłacić. Błąd banków polega na tym, że potraktowały niedemokratyczne władze jako prawnych przedstawicieli krajów. Banki sądziły, że wspomaganie prawicowych i komunistycznych dyktatur, oraz popieranie pro-bankowych partii politycznych, pozwoli skutecznie sparaliżować obronę społeczeństw przed wyzyskiem. Przykładem może być Polska, gdzie wspierana finansowo i politycznie z Zachodu jest ta część opozycji, która podjęła się chronić interesy komunistów i powstrzymywać żądania społeczeństwa. Wnioski: Należy utworzyć komisję, która określi stopień odpowiedzialności społeczeństw za powstałe zadłużenie. Podstawą oceny powinno być określenie stopnia demokracji w chwili zaciągania pożyczki. Określenie, jaki procent pożyczonych kapitałów został wykorzystany zgodnie z interesem społecznym, a także ocena stopnia spłaty długu i reakcji banków udzielających pożyczki na bezsensowne zużycie pożyczonych kapitałów. Należy rozwinąć szeroką akcję propagandową na rzecz obrony społeczeństw krajów, w których władze zaciągnęły pożyczki. Współudział i współorganizację tej akcji zaproponować rządom krajów demokratycznych, organizacjom religijnym wszystkich wyznań, związkom zawodowym, organizacjom politycznym i wszystkim organizacjom o charakterze dobroczynnym. Zaapelować do tych organizacji o wyasygnowanie niezbędnych funduszy na akcję uświadamiającą społeczeństwa krajów zadłużonych o zakresie odpowiedzialności za zmarnowane kapitały. Wywrzeć dostatecznie silną presję, by zmusić ONZ do poważnego i skutecznego zajęcia się obroną narodów, obciążanych odpowiedzialnością za nie swoje długi. Należy utworzyć międzynarodowy trybunał, którego wyroki jednoznacznie określałyby stopień odpowiedzialności finansowej rządów, banków i społeczeństw oraz regulowałyby tryb i terminy płatności lub ich umorzenie. |
| « poprzedni artykuł |
|---|
