| Milan Subotić był agentem |
|
|
Kataryna, X 2006
Życie Warszawy: "W IPN znajduje się teczka dotycząca współpracy Milana Suboticia (TW "Milan") ze służbami specjalnymi PRL. (...) Z teczki Subotica wynika, że pierwsze rozmowy dotyczące współpracy z wywiadem dziennikarz przeprowadzał już na przełomie 1980 i 1981 roku. W okresie stanu wojennego wojsko skierowało go pracy w TVP. Potwierdza to znajdująca się w IPN notatka z 27 lutego 1984 roku. Ppłk Marian Kastelik pisze w niej m.in. "Od 5.11 1982 roku do 28.04 1983 roku oddelegowany na praktykę do redakcji DTV, gdzie dał się poznać jako zdyscyplinowany, sumienny i dyspozycyjny dziennikarz. Z tego też względu otrzymał propozycję podjęcia - po zakończeniu służby wojskowej - pracy zawodowej w telewizji (...) Po 1989 roku Subotić został przejęty przez WSI i kontynuował współpracę ze specsłużbami. Teczka dotycząca tego okresu pracy jest jednak wciąż utajniona." Jedną sprawę mamy wyjaśnioną. Czas na ustalenie ile i od kiedy wiedziało kierownictwo TVN. No i oczywiście jakie zadania wykonywał Subotić dla WSI. Mam nadzieję, że i na to przyjdzie czas. A wtedy spłoną ze wstydu ci wszyscy, którzy nie czekając na jakiekolwiek wyjaśnienia ręczyli za Subotića w listach otwartych ("Milan jest człowiekiem bezkompromisowym, uczciwym i rzetelnym, nie ulegającym naciskom") i wściekle atakowali swoich kolegów z Gazety Polskiej. I pomyśleć, że całą sprawę udałoby się pewnie zamknąć gładkim oświadczeniem kierownictwa TVN i pełnymi oburzenia listami dziennikarzy "solidarni z Milanem", gdyby na bloga Chraboty nie wszedł pewien niesforny dziennikarz, taki co to "niestety należy do grona osób, które od 17 lat wciąż nie wyszły z podziemia i wszędzie widzą spisek i agentów", i nie popsuł wszystkiego. I tylko Czuchnowskiego szkoda, znowu mu nie wyszło. A taką miał ładną teorię o pomyleniu dwóch Subotićów :) |
